Pestki moreli gorzkiej – broń w walce z nowotworem - część 2. 0
Pestki moreli gorzkiej – broń w walce z nowotworem - część 2.

Część 2. Opinie i kontrowersje

Wciąż nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy gorzkie pestki bardziej szkodzą, czy pomagają. Przez wielu uważane są za złoty środek w walce z nowotworami, jednak są też i tacy, który twierdzą coś całkowicie przeciwnego uważając pestki za niebezpieczne dla zdrowia. Wszystko za sprawą amigdaliny, o której pisaliśmy w poprzednim artykule. To właśnie ten związek wzbudza tyle kontrowersji i generuje mnóstwo pytań odnośnie bezpieczeństwa jego spożywania. 

Jak amigdalina działa w ludzkim organizmie?

pestki moreli amigdalina

Amigdalina uchodzi za alternatywny sposób leczenia nowotworów, stosowana jest także jako kuracja zapobiegająca chorobom nowotworowym, bądź jako terapia ogólno-wzmacniająca organizm. Amigdalina jest dwuglikozydem z rodnikiem cyjankowym, posiadającym wysoką przyswajalność przez ludzki organizm. Oznacza to po prostu, że przenika przez błonę komórkową z łatwością osiągając wysokie stężenia wewnątrzkomórkowe. Właśnie ów, nieszczęsny rodnik cyjanku był na tapecie przez długi okres czasu, wywołując liczne kontrowersje wokół witaminy B17. I tu właśnie pojawia się rozłam między poszczególnymi opiniami.

Jedna strona medalu, to badania mówiące o tym jakoby spożywanie pestek moreli gorzkiej (zwłaszcza w połączeniu z witaminą C) mogło skutkować zwiększoną ilością cyjanku w organizmie. Tak twierdzi chociażby American Cancer Society, podając zatrucie cyjankiem jako skutek uboczny spożywania gorzkich pestek.

W opozycji do tej opinii stoją pozytywne wyniki badań, przeprowadzone chociażby przez doktora Fransisco Contrerasa, ukazujące amigdalinę jako substancję bezpieczną, nietoksyczną, a co najważniejsze skuteczną. Dzięki badaniom prowadzonym na przestrzeni 35 lat, w którym udział wzięło ponad 100 tys. pacjentów udało się wykazać, że terapia metaboliczna z udziałem amigdaliny jest całkowicie niegroźna dla ludzkiego organizmu, a ponadto ma działanie antynowotworowe. Głównym filarem tego typu terapii jest spożywanie naturalnych produktów spożywczych ze szczególnym uwzględnieniem owoców i warzyw, a także witamin, które zapobiegają i walczą z próbującym szaleć w naszym organizmie rakiem.

amigdalina działanie anty rak

Komórki ludzkiego organizmu zawierają enzym, który najzwyczajniej w świecie nie pozwala na uwolnienie rodnika cyjanowego. Enzym ten nazywa się rodanazą i swoisty sposób „neutralizuje” amigdalinę. Dzięki temu dla normalnych, zdrowych komórek amigdalina jest źródłem glukozy, a co za tym idzie również i energii.
Sztuka polega na tym, że komórki złośliwe (tj. nowotworowe) nie zawierają rodanazy, a przy braku tego enzymu, amigdalina nie stanowi już cudownego związku, ponieważ za sprawą innego enzymu, konkretnie betaglukozydazy zostaje rozłożona i wewnątrz komórki nowotworowej uwalnia cyjanowodór oraz aldehyd benzoesowy. Zarówno jedna, jak i druga substancja to bardzo silne i współdziałające ze sobą trucizny niszczące komórki, te rakowe oczywiście, bo zdrowe pozostają nietknięte. Aż chciałoby się zapytać dlaczego chemioterapia nie działa w taki sposób…
W przypadku, gdy jakaś cząsteczka aldehydu benzoesowego znajdzie się poza komórką nowotworową i uda jej się przeniknąć do komórek zdrowych, zostaje w nich utleniona do nieszkodliwego kwasu benzoesowego. Ten z kolei działa odkażająco i przeciwbólowo, a także zapobiega reumatyzmowi. Jego pojawienie się w okolicy komórek nowotworowych powoduje uśmierzenie bólu towarzyszącego rakowi.

Sama amigdalina to jednak jeszcze nie wszystko. Każdy organizm jest inny i nie można zawsze polegać na z góry określonym schemacie, który sprawdzi się u każdego człowieka z osobna. Amigdalina aby przyniosła oczekiwane rezultaty powinna zostać połączona z szerokim spectrum działań oraz spełnionych powinno zostać szereg warunków. Od odpowiednio zbilansowanej diety – co nie rzadko wiąże się z wywróceniem dotychczasowych nawyków żywieniowych do góry nogami – bogatej w witaminy, antyoksydanty, tłuszcze, przez odtrucie i odkwaszenie organizmu, wyeliminowanie z życia oraz jadłospisu substancji trujących organizm od środka, poprzez zastosowanie samej amigdaliny wraz z suplementami. Gorzkie pestki powinny stanowić uzupełnienie leczenia, a nie jego podstawę, gdyż zastosowane samodzielnie mogą nie przynieść oczekiwanego rezultatu.

Ile gorzkich pestek moreli można przyjąć?

amigdalina działanie

Jak już zostało wspomniane, każdy organizm jest inny i wszystko co w niego wrzucamy, należy robić z głową. Z pestkami jest podobnie i nie wolno z nimi przesadzać, zwłaszcza jeśli spożywamy je czysto profilaktycznie. W przeciwnym wypadku mogą wystąpić skutki uboczne w postaci nudności lub zawrotów głowy.
Wg biochemika Ernesta Krebsa (który w latach 50 XX wieku wyizolował witaminę B17) za bezpieczną dawkę uważa się 1 pestkę na 5kg masy ciała. Należy mieć jednak na uwadze, że wszystkie nawyki żywieniowe, metabolizm oraz indywidualne reakcje i uwarunkowania organizmu mają znaczenie i wpływają na określanie dziennej dawki. Krebs zaleca także zjadanie takiej ilości pestek dziennie, ile zjadamy owoców, w których te pestki występują. Tzn., że jeśli jemy akurat jabłko, to trzeba to jabłko zjeść w całości w raz ze wszystkim znajdującymi się w nim pestkami.
Zaczynając przygodę z gorzkimi pestkami nie powinno spożywać się ich więcej niż 23-35 w ciągu całego dnia. Najlepiej jest zacząć od małych ilości i stopniowo zwiększać liczbę sztuk.

Kilka słów na koniec

letril pestki moreli

Można się tylko domyślać dlaczego wielkie koncerty farmaceutyczne bulwersują się za każdym razem, gdy świat obiega informacja o naturalnym sposobie leczenia m.in. nowotworów. Na pewno nie w smak by im było, jako że nie mogą opatentować czegoś co powszechnie występuje w naturze, jeśli nagle zaczęliby generować mniejsze profity i ponosić wielkie straty z tytułu prowadzonych przez nich standardowych metod leczenia. 

Na szczęście, liczba specjalistów szerzących wiedzę odnośnie naturalnych, alternatywnych sposobów leczenia jest coraz więcej, a jak mawiał dr Linus Pauling – dwukrotny zwycięzca Nagrody Nobla – „Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa”. 

Nie namawiamy nikogo do zmiany sposobów leczenia, lecz tylko uświadamiamy i otwieramy oczy na to co skrywa przed nami Natura. Uzbroiła nas ona w niezliczone ilości naturalnych składników będących alternatywą lub uzupełnieniem dla nierzadko nieskutecznych leków bądź środków z długą listą skutków ubocznych. Pestki moreli gorzkiej można kupić w sklepach zielarskich, dużych marketach, a także w naszym sklepie. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą, a osoby chcące szerzej zagłębić się w temat gorzkich pestek moreli, odsyłamy do książkowych źródeł: „Świat bez raka. Opowieść o witaminie B17” oraz „Terapia metaboliczna witaminą B17. Stosowana w profilaktyce i leczeniu chorób nowotworowych”. Obie pozycje autorstwa G. Edward Griffin.

Zapraszam do pierwszej części artykułu – pestki moreli gorzkiej cz. 1.

Pestki moreli w naszym sklepie.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl